Krok 3 z 7 / natężenie

Termometremocji,czyli jak mocno to czuję

Nazwa emocji to połowa informacji. Druga połowa to natężenie, bo złość na trójce i złość na dziewiątce to dwie różne sytuacje i dwa różne plany działania.

Ustaw suwak na tym, ile czujesz teraz. Termometr powie ci, co się dzieje w ciele, czego lepiej w tym stanie nie robić i którą umiejętność wziąć na już.

Mierzymy natężenie, żeby wybrać narzędzie, a nie żeby ocenić siebie.

4 z 10, emocja zaczyna prowadzić

Ciało

Co zrobić teraz

Czego nie robić

Kliknij na skali, przeciągnij kropkę albo ustaw strzałkami na klawiaturze. Nie ma tu dobrej odpowiedzi: liczy się to, ile naprawdę czujesz w tej chwili.

Jak ustalić własną skalę

Ta sama liczba u dwóch osób znaczy coś innego

Skala natężenia jest prywatna. Nie ustala się jej raz na zawsze i nie przepisuje od kogoś innego: punktem odniesienia jest ostatni czas, czyli kilka ostatnich miesięcy, a nie dzieciństwo i nie najgorszy kryzys twojego życia. Jeśli za dziesiątkę weźmiesz zdarzenie z dawnych lat, wszystko, co czujesz teraz, wyjdzie na dwójkę, a wtedy termometr przestaje pomagać.

Zacznij od dwóch kotwic. Przypomnij sobie najmocniejszą emocję z ostatniego czasu: to jest twoje dziesięć. Potem przypomnij sobie zwykły spokojny wieczór, kiedy emocja była w tle: to jest twoje dwa albo trzy. Środek skali dopisuje się sam, przez porównywanie z tymi dwoma punktami.

Mierz ciałem i zachowaniem, nie oceną siebie. Pomocne są trzy pytania: czy mogę teraz spokojnie rozmawiać (do trójki tak), czy potrafię jeszcze słuchać drugiej osoby i zmienić zdanie (przy szóstce z trudem), czy jestem w stanie czekać, zanim zareaguję (przy ósemce prawie nie). To dowody, nie opinie.

Skalę kalibruje się w praktyce: przez tydzień zapisuj w dzienniku emocji liczbę kilka razy dziennie, także wtedy, gdy nic się nie dzieje. Jeśli po tygodniu widzisz same ósemki i dziesiątki, skala się spłaszczyła i warto rozciągnąć dolną połowę. Jeśli wszystko jest na dwójce, prawdopodobnie zaokrąglasz emocje w dół, żeby nie robić z nich problemu.

Liczba nie mówi, czy masz rację, i nie jest oceną. Mówi tylko, która umiejętność ma teraz szansę zadziałać: przy trójce uczysz się nowych rzeczy, przy szóstce sprawdzasz fakty i robisz coś przeciwnego do impulsu, przy dziewiątce ratujesz sytuację umiejętnościami kryzysowymi. Ta sama emocja o różnym natężeniu to inny plan działania.

0Zero to prawie nie istnieje na jawieZero oznacza brak pobudzenia: sen, narkoza, pierwsze sekundy po przebudzeniu, czasem szpitalne łóżko po lekach. W zwykłym dniu prawie nigdy nie jesteś na zerze, więc jeśli często zapisujesz zero, to raczej znak, że emocji nie czujesz albo ich nie zauważasz, a nie że ich nie ma.
10Dziesiątka jest twoja, nie cudzaTwoje dziesięć to najmocniejsza emocja, jaką pamiętasz z ostatniego czasu, a nie najgorsza rzecz, jaką da się wyobrazić. Dopiero kiedy masz swój punkt odniesienia, reszta liczb zaczyna cokolwiek znaczyć.
4-6Środek jest najtrudniejszySkrajności rozpoznaje każdy. Sztuka polega na zauważeniu czwórki, piątki i szóstki, bo tam jeszcze da się coś zrobić i tam najczęściej mówimy sobie, że nic się nie dzieje. Kiedy wyłapujesz środek, przestajesz gasić pożary.

Od liczby do nazwy

Natężenie plus rodzina emocji daje konkret

Poziom z termometru tłumaczy się na trzy stopnie koła emocji: wyraźne. Ta sama rodzina przy niższym natężeniu ma inną nazwę, a inna nazwa oznacza inne działanie.

Pięć stref termometru

Ta sama emocja przy różnym natężeniu wymaga innego działania

0-1

Chłodno i spokojnie

Emocja jest w tle albo w ogóle jej nie ma. Myślenie działa, oddech jest swobodny, możesz planować, rozmawiać o trudnych sprawach i uczyć się nowych umiejętności.

2-3

Czuję, ale panuję

Emocja jest wyraźna, ale to ty prowadzisz. Da się ją nazwać, opisać i zdecydować, co z nią zrobić. Świetny moment na dziennik i na sprawdzenie, co ją odpaliło.

4-6

Emocja zaczyna prowadzić

Uwaga zwęża się do tego, co boli albo złości. Wracają te same myśli, ciało jest gotowe do działania, a impuls podpowiada rozwiązania, których potem żałujesz.

7-8

Umysł emocjonalny przejmuje stery

Przy siódemce i ósemce część mózgu odpowiedzialna za rozsądne decyzje pracuje znacznie słabiej. To nie słabość charakteru, to fizjologia. Na tym poziomie nie uczysz się nowych rzeczy, tylko przetrwasz falę.

9-10

Kryzys

Dziewiątka i dziesiątka to stan, w którym emocja wypełnia całe pole widzenia, a czas się rozciąga. Nie planujemy tu przyszłości. Zadanie jest jedno: przejść przez najbliższą godzinę bez pogorszenia sytuacji.

Po co mierzyć natężenie

Bo poziom emocji decyduje o tym, która umiejętność zadziała

W terapii dialektyczno-behawioralnej rozpoznajemy natężenie emocji, zanim podejmiemy działanie. Powyżej siódemki ciało przechodzi w tryb walcz albo uciekaj, a część mózgu odpowiedzialna za rozsądne decyzje pracuje słabiej. To nie kwestia charakteru, tylko fizjologii, i dlatego umiejętności dzielą się na te do nauki w spokoju i te na falę.

Praktyczny wniosek jest prosty: zanim napiszesz wiadomość, zaczniesz rozmowę albo podejmiesz decyzję, sprawdź, gdzie jesteś na skali. Jeśli powyżej szóstki, najpierw obniż natężenie, a dopiero potem działaj. Odłożenie reakcji o godzinę nie jest słabością, jest umiejętnością.

Emocje działają jak fale: rosną, mają szczyt i opadają, nawet jeśli w szczycie wydaje się, że zostaną na zawsze. Termometr pomaga zobaczyć, gdzie na tej fali jesteś, a dziennik emocji pokazuje, jak długo zwykle trwa u ciebie zejście z ósemki do trójki.

Kiedy wiesz, jak mocno czujesz, sprawdź, w której ćwiartce jesteś

Dalej: Co właściwie teraz czuję?→