

Regulacja emocji zaczyna się od nazywania, nie od zmieniania. Zanim cokolwiek zrobisz z emocją, musisz wiedzieć, która to jest, po czym ją poznajesz w ciele i do czego cię popycha.
Ten moduł jest najdłuższy, bo składa się z dwóch części: rozumienia emocji i wpływania na nie. Pierwsze cztery tygodnie to opis, kolejne cztery to działanie przeciwne, sprawdzanie faktów i budowanie odporności na dni, w których jeszcze nic nie boli.
Program to nie wiedza o umiejętności. To kalendarz, w którym ta umiejętność ma swoją godzinę.
Trzy zasady, które decydują o wyniku
Zapisuj codziennie, nie dopiero w kryzysie
Formularz emocji wypełniany wieczorem daje materiał do pracy. Wypełniany tylko w najgorsze dni pokazuje wyłącznie najgorsze dni.
Natężenie w liczbach
Zawsze dopisuj liczbę od zera do stu. Bez niej nie widać, że coś zaczyna działać, bo pamięć zapisuje tylko szczyty.
Działanie przeciwne to nie udawanie
Nie chodzi o to, żeby nie czuć, ale żeby nie robić tego, do czego emocja popycha, kiedy fakty tego nie uzasadniają.
Co robisz, co drukujesz, co zapisujesz
Tydzień 1
Zaczynasz od formularza emocji: sytuacja, myśli, emocja i jej natężenie, popęd do działania. Dwa wpisy dziennie, choćby jednozdaniowe. Zeszyt regulacji emocji czytasz równolegle, po kilka stron.
Zapisz dwa razy dziennie emocję i jej natężenie.Tydzień 2
Sprawdzasz, co jest pod pierwszą emocją: pod złością często siedzi wstyd albo lęk. Koło złości pokazuje to najwyraźniej, bo rozkłada myśli, ciało i zachowanie na osobne pola.
Zapisz przy każdym wpisie, czy pod tą emocją było coś jeszcze.Tydzień 3
Rozdzielasz fakt od interpretacji, zanim zaczniesz działać. To ćwiczenie zmniejsza liczbę kłótni, które w ogóle się zaczęły, bo większość z nich rozpala założenie, nie zdarzenie.
Zapisz codziennie jedno sprawdzenie faktów.Tydzień 4
Bierzesz jedno zachowanie, którego żałujesz, i rozkładasz je na ogniwa: wrażliwość, wyzwalacz, myśl, emocja, działanie, skutek. Potem szukasz miejsca, w którym łańcuch da się przerwać najłatwiej.
Zapisz w tygodniu jedną analizę i wypełnij ją do końca.Tydzień 5
Wybierasz jedną emocję i przez tydzień robisz to, co jest przeciwne jej popędowi: przy wstydzie zostajesz i mówisz, przy lęku wchodzisz w sytuację, przy złości odpuszczasz atak. Tylko wtedy, gdy fakty nie uzasadniają emocji.
Zapisz, co zrobiłaś przeciwnie do emocji i jak zmieniło się natężenie po godzinie.Tydzień 6
Regulacja nie może opierać się tylko na gaszeniu pożarów. Zaczynasz dokładać jedno małe przyjemne zdarzenie dziennie i zapisywać je, żeby mózg miał z czego czerpać w gorszy dzień.
Zapisz codziennie jedno przyjemne zdarzenie, jeszcze tego samego dnia.Tydzień 7
Sprawdzasz, w których obszarach życia robisz to, co dla ciebie ważne, a w których tylko gasisz. Bez tego regulacja emocji zamienia się w technikę bez kierunku.
Zapisz w tygodniu jedno działanie zgodne z wybraną wartością.Tydzień 8
Domykasz moduł siatką codziennych drobnych umiejętności: sen, ruch, jedzenie, leki, półuśmiech, medytacja. To one decydują, jak wysoko startuje twoje natężenie emocji rano.
Zapisz wieczorem w siatce, co zrobiłaś, bez oceniania.Teksty, które tłumaczą mechanizm
Co dalej i czego ten program nie zrobi
Po ośmiu tygodniach masz zapis, z którego widać własne schematy: które emocje wracają, o jakiej porze i po czym. To materiał, który zwykle najbardziej przydaje się w terapii.
Ostatni klasyczny moduł zajmuje się tym, co dzieje się między ludźmi, bo większość najtrudniejszych emocji ma tam swój początek.
Program: relacje i asertywność→ Wszystkie materiały tego modułu→Wiele wejść, jeden język
Program bez zapisu jest planem. Zapis bez programu jest notatnikiem. Rób jedno i drugie.
→Jeśli jesteś w kryzysie, nie czekaj. Gdy myślisz o zrobieniu sobie krzywdy albo boisz się o czyjeś życie, zadzwoń teraz:
112 numer alarmowy, zagrożenie życia800 70 2222 Centrum Wsparcia, całą dobę116 123 telefon zaufania dla dorosłych116 111 dla dzieci i młodzieży, całą dobę